"Kiedy zamyka się oczy do snu, dusza zwija się w ciele jak kłębek[..]Ciało ma pamięć absolutną, jego wspomnienia przepadają tyko wtedy, gdy ciało ginie."

piątek, 31 października 2014

Dzisiejszy dzień wieńczący ten tydzień syzyfowych wręcz prac w klasie maturalnej wydał się zbyt łaskawy dla mojej skromnej osoby. Było zbyt łatwo, bezproblemowo, zaryzykuję stwierdzenie, że wręcz przyjemnie. Zrobiłam wszystko co miałam w planach, nawet powiększając nieco ich zakres.


Wieczorek z "Lalką" wydaje się mało zachęcający... Teoretycznie w akcie desperacji zawsze mogę rozpoczać naukę na sprawdzian z chemii i biologii i całej reszty moich wspaniałych przedmiotów rozszerzonych </3. Jeżeli ktoś łudzi się, że kalsa maturalna( w szkole o wysokim poziomie i klasie prowadzącej w rankingu pod względem nauki- klasa medyczna) będzie stosunkowo łatwymi do przebrnięcia dziewięcioma miesiącami, jest w wielkim błędzie. Słuchanie na każdym kroku wykładów pod tytułem "zaraz piszecie maturę i wasze życie powinno ograniczać się do czystej nauki" nie pomaga, a wręcz wywiera odwrotny skutek od zamierzonej koncepcji osoby wypowiadającej się w tym temacie.


Charmonogram planów dotyczących powtórek do matury już prawie gotowy. Wszystkie pozycje książkowe niezbędne na dany moment z dniem dzisiejszym, oficjalnie w komplecie kuszą swoją zawartością, poukładane tematycznie na półce. Przyszły tydzień zapowiada się bardzo pracowicie-jak kazdy od września. 


W tym roku Wszystkich Świętych niefortunnie przypadło na sobotę, z tego teą powodu my-uczniowie,nie mamy jakichkolwiek profitów w postaci dnia wolnego od szkoły. Jeszcze chwilka i Zaduszki.Z jakiegoś powodu to mój ulubiony moment związany z początkiem listopada. Uwielbiam ten wieczór, kiedy na dworze jest już ciemno i można przespacerować się na cmentarz i jeżeli pogoda dopisuje, wpatrywać się w tą niezliczoną ilość palacych się zniczy. Ten monotonny pulsujacy widok tańczacych płomyków niesamowicie uspokaja. Oczywiście najbardziej wyczekiwanym momentem jest chwila, w której ze szczytu górki mogę podziwiać łunę, unosząca się wysoko nad panoramą tego miejsca. Ta cisza dookoła jest tak rażąca i wymowna...
                                                                            Fix me up


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz